Szybcy i smaczni,

czyli Marieta Marecka kontra Mikołaj Marczyk

Weź udział
w konkursie

Do wygrania atrakcyjne nagrody

szuter, asfalt,
szybkie i precyzyjne oesy

sprawdź, jak mistrzowska fabia r5 walczy
o zwycięstwo

Bądź na bieżąco
z artykułami

Śledź relacje z rajdów
i poznaj liczne ciekawostki

Oglądaj
materiały video

zobacz, jak nasza załoga
radzi sobie na trasach

artykuły

Weź udział w konkursie Akademii RS

więcej

Weź udział w konkursie Akademii RS
Wyjątkowy konkurs ŠKODA Motorsport dla wszystkich fanów sportu samochodowego! Sprawdź swoją rajdową wiedzę, a potem… swoje rajdowe umiejętności!
Na zwycięzców konkursu czeka 9 zaproszeń do Akademii RS, w której 6 października odbędzie się szkolenie z jazdy sportowej, zwieńczone przejazdem rajdową ŠKODĄ FABIA R5 na miejscu pilota. Za jej sterami będzie siedział Mikołaj Marczyk! Do wygrania także 20 zestawów rajdowych gadżetów.
Co trzeba zrobić? Wystarczy rozwiązać quiz i odpowiedzieć na pytanie otwarte. Nagrodzimy tych, którzy wykażą się największą wiedzą i kreatywnością!
powrót

Rajd Polski 2018 – klasyk na koniec RSMP 2018

więcej

Rajd Polski 2018 – klasyk na koniec RSMP 2018
Tegoroczną rywalizację w RSMP zakończy najsłynniejsza krajowa impreza motoryzacyjna – rozgrywany już po raz siedemdziesiąty piąty Rajd Polski. Załoga ŠKODA Polska Motorsport przystąpi do niego podbudowana sukcesem odniesionym podczas Rajdu Elektrenai.
Historia tych zawodów sięga 1921 roku i przez długi czas ścigano się po głównie asfaltowych nawierzchniach. Odkąd jednak w 2005 roku areną rajdu stały się Mikołajki, impreza zamieniła się w ekscytujące szutrowe widowisko.
Przez lata Rajd Polski doczekał się międzynarodowego prestiżu. Sześciokrotnie był rundą mistrzostw świata, a częścią rywalizacji w ramach mistrzostw Starego Kontynentu – już kilkadziesiąt razy. W tym roku też pełni tę funkcję – to siódmy, przedostatni start w kalendarzu ERC.
Na kierowców czeka 15 odcinków specjalnych o łącznej długości około 215 kilometrów. Pierwszego dnia rajdu – w piątek 21 września – na torze Mikołajki Arena odbędzie się inauguracyjny oes, z dwoma samochodami startującymi jednocześnie. Wcześniej jednak kibice będą mogli zobaczyć rywalizację na odcinku kwalifikującym, ustalającym kolejność startową. Sobota to 8 oesów, a niedziela – 6. Większość odcinków znanych z poprzedniej edycji ma zmodyfikowaną długość lub przebiegać będzie w przeciwnym kierunku. Zupełną nowością jest 9-kilometrowa próba Mikołajki Max, która kończyć się będzie na torze.
To drugi w tegorocznym cyklu RSMP rajd na luźnej nawierzchni. Wcześniej na szutrze ścigano się w litewskich Elektrenach, czyli poprzedniej rundzie mistrzostw kraju, w której najlepszy okazał się Mikołaj Marczyk, kierowca ŠKODA Polska Motorsport. Choć miał małe doświadczenie na luźnej nawierzchni i – jak sam przyznał – zostawił sobie większe niż zazwyczaj pole do improwizacji, wygrał dwa pierwsze oesy i ostatecznie zajął w klasyfikacji generalnej czwarte miejsce, najwyższe spośród uczestników RSMP 2018.
Dzięki temu znalazł się w gronie tylko trzech kierowców, którzy w Mikołajkach – gdzie do zdobycia jest 55 punktów – walczą jeszcze o mistrzostwo Polski. Czołówka „generalki” przed ostatnią rundą prezentuje się następująco:
Jakub Brzeziński – 146 punktów
Grzegorz Grzyb – 118
Mikołaj Marczyk – 96
Tomasz Kasperczyk – 71
Dariusz Poloński – 64
powrót

Jak wygląda dieta kierowcy rajdowego?

więcej

Jak wygląda dieta kierowcy rajdowego?
W motorsporcie paliwa potrzebuje nie tylko auto, ale i sam kierowca. Jaka dieta pozwala dojechać najdalej?
Kierowca rajdowy nie kojarzy się ze sprawnością fizyczną lekkoatletów. W końcu głównie siedzi w fotelu, kręci kierownicą i zmienia biegi. To jednak tylko pozory. Walka z przeciążeniami na trasie, ciągła praca wielu partii mięśni jednocześnie (kark, ramiona, nogi), wysokie temperatury i utrzymywanie się przez długi czas w stanie pełnej koncentracji – to wszystko powoduje, że rajdowiec w czasie jazdy wylewa litry potu.
Do startów i treningów za kółkiem dochodzą regularne treningi fizyczne, które mają za zadanie utrzymać ciało kierowcy w jak najlepszej formie. Masa mięśniowa nie jest aż tak ważna, ale już wytrzymałość i szybkość mięśni są kluczowe dla dobrego wyniku, o którym decyduje refleks. Kierowcy stosują też różne techniki stymulowania mózgu, które często łączą z wysiłkiem fizycznym, by przyzwyczaić umysł do pracy na pełnych obrotach w każdej sytuacji.
Zarówno ciało, jak i umysł potrzebują wsparcia w postaci zbilansowanej diety.
Oczywiście skład takiej diety zależy i od kierowcy, i od rodzaju rajdów, w jakich startuje, ale pewne założenia sprawdzają się zawsze. W tym te najbardziej oczywiste:
– Przed rajdem dobrze jest zjeść coś, co nie obciąży za bardzo żołądka. […] Opieram się na tym, by jeść często i w małych ilościach, by nie najadać się wieczorem i by wszystko, co jem, dostarczało dużo energii – mówił w drugiej części naszego cyklu „Odcinek Specjalny” Mikołaj Marczyk, kierowca teamu ŠKODA Polska Motorsport. Pasażerem jego ŠKODY R5 była Marieta Marecka, prowadząca programy kulinarne, która później przygotowała przykładowe „rajdowe” danie – stek ze szparagami.
Szczególnie cennym paliwem są dla kierowcy węglowodany, białko, witaminy oraz – oczywiście – woda. Bardzo ważne są też kwasy tłuszczowe występujące m.in. w rybach, orzechach lub dodawanych do sałatek olejach. Dbają one o prawidłowe przekaźnictwo impulsów w układzie nerwowym. Innymi słowy – poprawiają refleks i koncentrację.
Należy także przykładać wagę do jakości składników – tylko naturalne, zdrowe produkty zapewnią organizmowi kierowcy dobre samopoczucie.
Wszystkie te zasady mają zastosowanie także w dniu rajdu, kiedy to na pierwszy plan wysuwa się utrzymanie odpowiedniego poziomu nawodnienia organizmu. Ze względu na napięty grafik często korzysta się z wysokoenergetycznych przekąsek.
Jak się okazuje, przez żołądek wiedzie także droga do mety - kierowca rajdowy, jeśli chce być w optymalnej formie, musi przez cały sezon zwracać uwagę na to, co je.
powrót

Na przekór logice – Mikołaj Marczyk o pierwszej wygranej rundzie RSMP

więcej

Na przekór logice – Mikołaj Marczyk o pierwszej wygranej rundzie RSMP
Rajd Elektreny 2018 zakończył się ogromnym sukcesem załogi ŠKODA Polska Motorsport, która zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji końcowej i wygrała rundę mistrzostw Polski! Oto, co o swoim wielkim sukcesie ma do powiedzenia kierowca – Mikołaj Marczyk.
Gdy rozpoczynałem przygotowania do szutrowych rajdów, byłem przekonany, że szanse na naprawdę dobry wynik niestety nie pojawią się już w tym sezonie. Wiedziałem, że gokarty i rallysprinty, z których się wywodzę, dały mi podstawy do jazdy po asfalcie, ale byłem też świadomy, że z minimalną wiedzą o luźnej nawierzchni niemożliwe jest nawiązanie walki z szybkimi zawodnikami.
W zeszłym roku miałem okazję odbyć dwa treningi szutrowe i przejechać kawałek rajdu, co dało mi jednak niewielką wiedzę o jeździe po tej nawierzchni. Na szuter wróciłem dopiero po 1,5 roku, dokładnie dwa tygodnie temu, i musiałem na nowo uczyć się, jak po nim jeździć. Dodatkowo musiałem uczyć się, jak jeździć po nim ŠKODĄ FABIA R5. Przygotowywałem się, jeżdżąc w grach komputerowych, trenując prawidłowe odruchy.
Logika podpowiadała, że szutry będą dla nas trudne. W zeszłym tygodniu na starcie treningowego rajdu Warmińskie Szutry spodziewaliśmy się z Szymonem, że na początku będziemy jechać wolniej o około trzy sekundy na kilometrze od bardzo szybkiego Zbyszka Staniszewskiego. Nie mogliśmy uwierzyć, że jak równy z równym walczyliśmy z nim do samej mety. Tamte zdarzenie wyrzuciłem jednak z pamięci i pojechaliśmy na Litwę z zamiarem dojechania do mety naszym tempem.
Szczerze mówiąc, podszedłem do tego rajdu w sposób luźniejszy. Powiedziałbym nawet, że byłem mniej przygotowany niż zawsze i dałem sobie trochę większe pole do improwizacji, która w rajdach czasami jest lepsza od ścisłego planu. Zrobiliśmy dobry opis i pojechaliśmy poprawny rajd.
Wszystko zaczęło się od odcinków miejskich, które udało nam się wygrać w klasyfikacji całego rajdu. To oczywiście tylko krótki jego fragment, ale lubię takie odcinki i lubię pojechać na nich zgodnie ze swoim planem.
Jednak nie wszystko było takie kolorowe, ponieważ już na pierwszej sobotniej pętli popełniłem błąd, źle wylądowaliśmy po hopie i uszkodziłem przez to chłodnicę. To pokazuje, jak przewrotne są rajdy i jak skrajne emocje dają w ułamkach sekundy. Całe szczęście nieszczelność była mała i udało nam się ją naprawić.
Potem, gdy na drugą pętlę rajdu dopracowaliśmy ustawienia auta, a odcinki okazały się bardziej rajdowe niż przeprawowe, jechało nam się dobrze. Wyzwaniem okazała się trzecia pętla – startowaliśmy co minutę, wpadaliśmy w kurz unoszący się nad drogą i traciliśmy całą widoczność. Przetrwaliśmy to jednak w odpowiedzialny sposób: odpuszczaliśmy tam, gdzie trzeba było odpuścić, i jechaliśmy szybko tam, gdzie można było jechać szybko. I to z tego tak naprawdę jestem najbardziej dumny – czułem, że zachowałem się jak mądry kierowca rajdowy. Udało nam się zachować równowagę pomiędzy prędkością a pewnością dojechania do mety. Rok temu nie byłem na tyle rozsądny i gdybym czuł, że wiem, jak pojechać trochę szybciej, pewnie bym to zrobił i do mety nie dotarł…
Samo zakończenie jest dla mnie nieprawdopodobne.
Wygraliśmy wraz z zespołem rundę mistrzostw Polski. Na szutrze. To wspaniała historia. Walczyliśmy na rajdzie jak równy z równym, m.in. z mistrzem Polski 2015 Łukaszem Habajem, którego podziwiałem sprzed komputera 3 lata temu, gdy myślałem, jak tu zostać kierowcą rajdowym…
Cieszę się również, że w rajdzie startowali światowej klasy zawodnicy, którzy pokazali, jak wygląda szybka jazda po szutrze. Przy dojeździe do mety zawsze widziałem, o ile szybciej można pojechać. Rajdy uczą cierpliwości i trzeba dużej wiedzy, żeby jechać i szybko, i bezpiecznie.
Pomimo radości jestem już myślami przy Rajdzie Polski, do którego podchodzę z dużym szacunkiem i świadomością, że nadal moja wiedza o szutrze jest minimalna. Myślę, że to będzie dla nas wymagający start – mój pierwszy tak długi rajd w życiu, pierwszy raz w ERC. Chciałbym stawić czoła temu wyzwaniu i znaleźć się na mecie tego rajdu bez większych przygód.
To zwycięstwo dedykuję wszystkim osobom, które pomogły mi znaleźć się w tym miejscu, oraz całemu zespołowi ŠKODA Polska Motorsport. To Wam się należało!
powrót

RAJD OD KUCHNI: Marieta Marecka kontra Mikołaj Marczyk w nowym Odcinku Specjalnym

więcej

RAJD OD KUCHNI: Marieta Marecka kontra Mikołaj Marczyk w nowym Odcinku Specjalnym
Jak wygląda motorsport z perspektywy osoby, której na co dzień dreszczyku emocji dostarcza odkrywanie nowych smaków? Czy dieta kierowcy rajdowego, to duże wyzwanie dla kucharza? Odpowiedź na te pytania otrzymacie w drugiej części nowej serii ŠKODA Motorsport – Odcinek Specjalny.
Mikołaj Marczyk – kierowca teamu ŠKODA Polska Motorsport – zaprosił na przejażdżkę rajdową FABIĄ R5 Marietę Marecką, znaną z prowadzenia programów kulinarnych. Wspólnie pokonali 3,5-kilometrowy odcinek testowy Morawka, a następnie podjęli niecodzienne wyzwanie kuchenno-motorsportowe. Miko miał pokonać dwukrotnie naszą trasę, a Marieta – przygotować w tym czasie wartościowy posiłek spełniający wymagania diety rajdowca.
Kto wykonał swoje zadanie jako pierwszy i wygrał „wyścig?
Jak Marieta zniosła rolę pasażera w aucie jednego z najlepszych kierowców w Polsce?
Czym charakteryzuje się dieta rajdowca?
Tego wszystkiego dowiecie się oglądając drugą część Odcinka Specjalnego.
Gościem kolejnego ODCINKA SPECJALNEGO będzie komentator, Andrzej Borowczyk. Premiera już wkrótce!
powrót

Rajd Elektrėnai 2018: litewski szuter czeka na polskich rajdowców

więcej

Rajd Elektrėnai 2018: litewski szuter czeka na polskich rajdowców
Litewska miejscowość Elektreny – położona między Wilnem a Kownem – będzie areną szóstej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Rywalizacja przenosi się tym samym z asfaltu na szuter. To przedostatni etap RSMP 2018.
Elektreny to miasto, które na co dzień żyje hokejem – miejscowa drużyna regularnie dominuje w lidze litewskiej – ale 7 i 8 września ryk silników i chrzęst szutru zagłuszy odgłosy uderzanego krążka i wbijania rywala w bandę.
Pierwszego dnia rajdu do przejechania będą tylko 2 odcinki specjalne, ale już w sobotę będzie ich aż 14. Co ciekawe, łączna trasa rajdu to około 100 kilometrów, czyli litewskie oesy nie będą długie (najdłuższy będzie liczył sobie 13,5 kilometra, najkrótszy – mniej niż 5), za to bardzo szybkie.
Kierowca teamu ŠKODA Polska Motorsport, Mikołaj Marczyk, stawia dopiero swoje pierwsze kroki na szutrze, są jednak powody do optymizmu. Na treningowym rajdzie Warmińskie Szutry Marczyk wraz z pilotem Szymonem Gospodarczykiem zajęli drugie miejsce po wygraniu 5 z 8 odcinków specjalnych. Dotychczasowe przygody z luźną nawierzchnią Miko określił jako „ogromną przyjemność”.
Rajd Elektrėnai to przedostatnia runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, które w dniach 21–23 września zakończą się szutrowym Rajdem Polski z bazą w Mikołajkach. Klasyfikacja generalna po 5 startach prezentuje się następująco:

Jakub Brzeziński – 146 punktów
Grzegorz Grzyb – 104
Mikołaj Marczyk – 66
Dariusz Poloński - 60
Tomasz Kasperczyk – 57
powrót

Mikołaj Marczyk podsumowuje Rajd Rzeszowski

więcej

Mikołaj Marczyk podsumowuje Rajd Rzeszowski
Dla ekipy ŠKODA Polska Motorsport Rajd Rzeszowski zakończył się miejscem w czołówce, awansem w klasyfikacji Mistrzostw Polski i cennym doświadczeniem dla kierowcy, Miko Marczyka. Oto jak on sam wspomina tamten bardzo trudny start.
Wraz z Rajdem Rzeszowskim dobiegła końca asfaltowa część sezonu RSMP.
Był to najdłuższy rajd, w jakim wystartowałem w życiu (176 km). Po zapoznaniu się z trasą wiedziałem, że trudno będzie przewidzieć, które miejsca okażą się niebezpieczne. W większości prowadzi po wąskich drogach, w zakrętach są liczne cięcia, a pagórkowaty charakter powoduje, że rajdówka jest wybijana w powietrze wielokrotnie.
Pierwszy dzień to bardzo wysokie temperatury i długie odcinki. Założyłem, że pierwsza pętla będzie badawcza. Uznałem, że co nieco już wiem o rajdach asfaltowych i pojadę rozsądnie, ale bez dużych strat. Po 4 kilometrach OS1 Blizianka dość niespodziewanie podbiło nas przy około 150 km/h, co mocno ostudziło moją chęć do „naciskania” od startu. Niestety, zamiast zejść tylko trochę z tempa, we wszystkich miejscach znacznie odpuściłem. Strata na mecie około 1 s/km do czołowych zawodników RSMP była dość duża. Kolejny odcinek to legendarna Lubenia, na której również nie mogłem złapać rytmu i wygenerowało to dużą stratę na mecie. Pierwsza pętla trochę mnie postraszyła i pokazała, że Rajd Rzeszowski faktycznie potrafi zaskoczyć, gdy próbujemy jechać szybko.
Druga pętla w piątek była przyzwoita. Przyzwyczaiłem się do upałów i z każdym odcinkiem samopoczucie było coraz lepsze. OS3 Blizianka pojechaliśmy bez fajerwerków, ale w normie, natomiast OS4 Lubenia dał nam powody do zadowolenia – myślę, że był to nasz najlepszy OS podczas całego rajdu.
Wieczorem pojawiliśmy się na odcinku miejskim. Podjeżdżając do startu, widziałem punkt hamowania Nikolaya Gryazina i Kuby Brzezińskiego w jednym z nawrotów – hamowali w tym miejscu, które i ja sobie zaplanowałem. Zobaczyłem, że można jednak zahamować odrobinę później, i faktycznie wykorzystaliśmy to. Pojechaliśmy dobry odcinek, który pozwolił nam wygrać wieczorny OS. To oczywiście radość, choć w moich marzeniach rajdowych chciałbym prezentować podobny poziom jazdy w trudnych warunkach, na prawdziwych oesach.
A propos trudnych warunków...
Drugi dzień Rajdu Rzeszowskiego to najbardziej wymagający dzień w całej mojej rajdowej przygodzie.
Warunki na oesach były zmienne – na OS5 Pstrągowa mieliśmy oberwanie chmury, żeby potem udać się na suchy OS6 Brzeziny i w połowie mokry OS7 Zagorzyce. Jechałem te odcinki po raz pierwszy i mogę jasno powiedzieć, że nie stanąłem na wysokości zadania. Oczywiście warunki były trudne, ale poziom, który zaprezentowałem, był poniżej tego, czego od siebie oczekuję.
Jedynie suchy OS6 pojechaliśmy w normie, natomiast pozostałe odcinki drugiego dnia były dla mnie bardzo ciężkie. Przytłoczyły mnie warunki panujące na trasie. Pomimo że było bardziej sucho w drugich przejazdach, to ilość błota na trasie zabrała mi pewność jazdy. Chcieliśmy pojechać dobry odcinek w drugim przejeździe 26-kilometrowego OS9 Pstrągowa, ale Darek z Łukaszem uciekli nam na nim prawie 1 s/km. Moje sobotnie tempo nie pozwalało więc na walkę o podium. Najrozsądniejszą ze strategii w takim wypadku było dojechanie do mety na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej RSMP, co w debiucie też było dobrym wynikiem.
Rajd Rzeszowski okazał się dla mnie trudny, natomiast ukończyliśmy go na mecie, więc wyciągnąłem dużo wniosków. Przede mną jako kierowcą dużo pracy w jeździe na szutrze, w trudnych warunkach i błocie. Myślę, że poprawa tych aspektów jazdy pomoże również na czystym asfalcie. Niezmiennie wierzę, że będzie dobrze, i wiem, że wraz z każdym kolejnym rajdem i doświadczeniem będzie tylko łatwiej!
powrót

Symulator - Jak kierowcy trenują przed rajdem

więcej

Symulator - Jak kierowcy trenują przed rajdem
„Trening kierowcy rajdowego? Wsiada za kółko i jeździ” – tak zapewne myśli większość osób niemających do czynienia z motorsportem. Nic bardziej mylnego. Jazda autem stanowi tylko część przygotowań profesjonalnego zawodnika. Reszta to wytrwała praca, w której oprócz przygotowania fizycznego kluczową rolę odgrywa sprawność psychomotoryczna.
Rajdy zawsze są wyzwaniem dla organizmu kierowcy, dlatego – jak każdy sportowiec – musi on dbać o kondycję fizyczną. Silne mięśnie i dobrze ukrwione kończyny to podstawa, jeśli chce się dobrze panować nad samochodem.
Nie mniejsze znaczenie ma kondycja psychiczna. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby uświadomić sobie, jakiego refleksu i koncentracji wymaga tak szybki i niebezpieczny sport. Kierowcy na sesjach z psychologiem uczą się zatem specjalnych technik pozwalających na skuteczne i długotrwałe skupienie. Refleks ćwiczą natomiast, m.in. grając w squasha i ping-ponga albo na specjalnej maszynie, na której muszą jak najszybciej gasić zapalające się w różnych miejscach lampki.
No i wreszcie jazda samochodem. Tutaj jednak sprawa też nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Eksploatacja i serwisowanie rajdówek to ogromne koszty, wiele drogich części ma bardzo krótką żywotność, a spalanie paliwa osiąga 60 l / 100 km. Przy ostrej jeździe łatwo także o uszkodzenia, które są nieodłącznym elementem tego sportu, ale generują koszty i wymagają cennego czasu na naprawy.
Niełatwo także o miejsce do treningów – trasy muszą być zamknięte albo zabezpieczone przez profesjonalne ekipy. Pamiętajmy też, że samochody rajdowe nie mogą poruszać się po drogach publicznych, więc przemieszczanie się z miejsca na miejsce to spore przedsięwzięcie logistyczne dla całego zespołu danego rajdowca.
Z racji tych wszystkich utrudnień zawodnicy trenują w swych rajdówkach względnie niewiele, najczęściej przed samymi zawodami, na co dzień natomiast szkolą technikę jazdy na symulatorach.
Skojarzenie z grami komputerowymi jest trafne, ale tylko częściowo. Oczywiście tu także siedzimy przed ekranem i patrzymy na coś, co przypomina grę, ale już sama budowa symulatora oraz sposób, w jaki odwzorowuje on jazdę, niewiele mają wspólnego z grami.
Przede wszystkim zadaniem symulatora jest jak najwierniejsze oddanie wrażenia jazdy prawdziwym autem. Kierownica, pedały i inne elementy wyposażenia przypominają te z rajdówki. Potrójny ekran zapewnia kąty widzenia zbliżone do naturalnych. Aby wywołać wrażenie ruchu, symulator oddziałuje na błędnik, symuluje też działanie sił przeciążenia i szorstkość drogi. Kierowca odczuwa odpowiedni ucisk na ręce i nogi, w jego ciele uruchamiają się napięcia szkieletowe i mięśniowe. Te i masa innych zalet sprawiły, że symulatory stały się nieodzownym elementem przygotowań do rajdów.
Treningi zawodowych sportowców to bardzo złożony temat, nad którym pochylają się rzesze specjalistów. Nie inaczej jest w przypadku kierowców rajdowych. Warto uświadomić sobie, że za pięknem i widowiskowością motorsportu, które przyciągają tylu kibiców na odcinki specjalne, stoją długie godziny pracy na różnych obszarach, głównie poza kabiną auta. Poziomu prezentowanego przez najlepszych nie da się bowiem osiągnąć samym „kręceniem kółkiem”.
powrót

ŠKODA Polska Motorsport gotowa na Rajd Rzeszowski

więcej

ŠKODA Polska Motorsport gotowa na Rajd Rzeszowski
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk to jedni z faworytów 27. Rajdu Rzeszowskiego. Konkurencja będzie jednak bardzo duża, bo oprócz całej krajowej czołówki na starcie staną także zagraniczni goście. Wśród nich Simone Tempestini, mistrz świata juniorów (JWRC) sprzed dwóch lat.
Rajd rozgrywany w dniach 9–11 sierpnia będzie wyzwaniem nie tylko z powodu poziomu kierowców, ale też samej trasy. Strome zjazdy i podjazdy oraz wodne przełomy wymuszają zmiany rytmu i techniczną jazdę. Właśnie ze względu na poziom trudności miejsce w pierwszej dziesiątce punktowane jest podwójnie w klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Do zgarnięcia jest też osobna premia za zwycięstwo na odcinku Power Stage. Maksymalnie można wzbogacić się o 55 punktów, które mogą odmienić oblicze klasyfikacji generalnej.
Największa rajdowa impreza na Podkarpaciu ma bardzo długą tradycję. W tych rejonach ścigano się już w 1929 roku. Tryumfował wówczas hrabia Maurycy Potocki, którego Austro-Daimler jechał z zawrotną średnią prędkością 51 km/h. W kalendarzu RSMP Rajd Rzeszowski znajduje się nieprzerwanie od 2002 roku.
W 2018 na zawodników czeka 11 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 175 kilometrów. Start rajdu już w czwartek 9 sierpnia, o godz. 19:00 w Millenium Hall w Rzeszowie. Rywalizacja na odcinkach specjalnych odbędzie się 10 i 11 sierpnia.
Pięć razy – także w zeszłym roku – tryumfował tutaj Francuz Bryan Bouffier. Kajetan Kajetanowicz – rok temu drugi – ma na koncie trzy wygrane. Obydwaj kierowcy w tym roku nie jadą, więc szansę na wyrównanie wyniku Kajetanowicza ma rzeszowianin Grzegorz Grzyb. Oczywiście apetyt na zwycięstwo ma także załoga ŠKODA Polska Motorsport, która formę szlifowała, m.in. startując testowo w 7. Rajdzie Stomil, w którym zajęła drugie miejsce w klasie GOŚĆ. Trzymamy kciuki!
Klasyfikacja generalna Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po 4 rundach:

Jakub Brzeziński – 105 punktów
Tomasz Kasperczyk – 57
Grzegorz Grzyb – 50
Mikołaj Marczyk – 42
Łukasz Byśkiniewicz – 34

ŠKODA Polska Motorsport gotowa na Rajd Rzeszowski

więcej

ŠKODA Polska Motorsport gotowa na Rajd Rzeszowski
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk to jedni z faworytów 27. Rajdu Rzeszowskiego. Konkurencja będzie jednak bardzo duża, bo oprócz całej krajowej czołówki na starcie staną także zagraniczni goście. Wśród nich Simone Tempestini, mistrz świata juniorów (JWRC) sprzed dwóch lat.
Rajd rozgrywany w dniach 9–11 sierpnia będzie wyzwaniem nie tylko z powodu poziomu kierowców, ale też samej trasy. Strome zjazdy i podjazdy oraz wodne przełomy wymuszają zmiany rytmu i techniczną jazdę. Właśnie ze względu na poziom trudności miejsce w pierwszej dziesiątce punktowane jest podwójnie w klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Do zgarnięcia jest też osobna premia za zwycięstwo na odcinku Power Stage. Maksymalnie można wzbogacić się o 55 punktów, które mogą odmienić oblicze klasyfikacji generalnej.
Największa rajdowa impreza na Podkarpaciu ma bardzo długą tradycję. W tych rejonach ścigano się już w 1929 roku. Tryumfował wówczas hrabia Maurycy Potocki, którego Austro-Daimler jechał z zawrotną średnią prędkością 51 km/h. W kalendarzu RSMP Rajd Rzeszowski znajduje się nieprzerwanie od 2002 roku.
W 2018 na zawodników czeka 11 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 175 kilometrów. Start rajdu już w czwartek 9 sierpnia, o godz. 19:00 w Millenium Hall w Rzeszowie. Rywalizacja na odcinkach specjalnych odbędzie się 10 i 11 sierpnia.
Pięć razy – także w zeszłym roku – tryumfował tutaj Francuz Bryan Bouffier. Kajetan Kajetanowicz – rok temu drugi – ma na koncie trzy wygrane. Obydwaj kierowcy w tym roku nie jadą, więc szansę na wyrównanie wyniku Kajetanowicza ma rzeszowianin Grzegorz Grzyb. Oczywiście apetyt na zwycięstwo ma także załoga ŠKODA Polska Motorsport, która formę szlifowała, m.in. startując testowo w 7. Rajdzie Stomil, w którym zajęła drugie miejsce w klasie GOŚĆ. Trzymamy kciuki!
Klasyfikacja generalna Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po 4 rundach:

Jakub Brzeziński – 105 punktów
Tomasz Kasperczyk – 57
Grzegorz Grzyb – 50
Mikołaj Marczyk – 42
Łukasz Byśkiniewicz – 34
powrót

Wirtualny pojedynek Tivolta i Miko Marczyka w nowej serii ŠKODA Motorsport ODCINEK SPECJALNY

więcej

Wirtualny pojedynek Tivolta i Miko Marczyka w nowej serii ŠKODA Motorsport ODCINEK SPECJALNY
Czy gry komputerowe mogą być pomocne w przygotowaniach do rajdu? Czym jest symulator jazdy i po co się go używa? Czy profesjonalny gamer ma szansę w starciu z kierowcą na symulatorze? Przekonacie się oglądając pierwszy odcinek nowej internetowej serii ŠKODA Motorsport dostępnej na platformie YouTube.
Głównym bohaterem produkcji jest kierowca teamu ŠKODA Polska Motorsport, Mikołaj Marczyk, a formuła programu opiera się na jego spotkaniach ze znanymi osobistościami.
Do pierwszego odcinka Miko zaprosił Bartłomieja „Tivolta” Ratonia – popularnego profesjonalnego gamera i youtubera. Bartek swoje pierwsze spotkanie z Miko zaczął od jazdy na fotelu pasażera rajdowej ŠKODY FABIA R5 po krętym 3,5-kilometrowym odcinku testowym Morawka na ziemi kłodzkiej.
Po prezentacji rajdowych umiejętności naszego kierowcy Tivolt podjął wyzwanie Miko i zgodził się na wirtualny pojedynek na komputerowym symulatorze. Teoretycznie przewagę powinien mieć tu znany gamer, ale Marczyk sam przyznał, że często korzysta z simracingu jako formy treningu przed kolejnymi rajdami.
Kto wygrał pojedynek? Jak Tivoltowi spodobała się jazda w rajdowej ŠKODZIE FABIA R5? Przekonacie się oglądając pierwszy ODCINEK SPECJALNY na naszym kanale YouTube:
Gościem kolejnego ODCINKA SPECJALNEGO będzie Marieta Marecka, autorka telewizyjnych programów kulinarnych i książek o gotowaniu. Premiera już niebawem!
powrót

I ty możesz się przejechać rajdową ŠKODĄ FABIA R5!

więcej

I ty możesz się przejechać rajdową ŠKODĄ FABIA R5!
Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że ścigasz się samochodem po swoim biurku, w salonie lub w parku, w którym chodzisz z psem? Dzięki aplikacji MOTORSPORT AR możesz zrobić coś więcej, niż tylko to sobie wyobrażać. Możesz ścigać się, gdziekolwiek jesteś.
Wystarczy pobrać aplikację MOTORSPORT AR na iPhone’a (wersja na Androida będzie dostępna później), wirtualnie umieścić FABIA R5 w dowolnym miejscu i rozpocząć jazdę.
Czy wyścigi wokół stołu kuchennego lub po korytarzu supermarketu nie są wystarczająco interesujące?
W dodatku dzięki aplikacji możesz też zbudować swój własny tor!
Jak to działa?
W aplikacji masz do wyboru różne przeszkody, a każda z nich jest typowa dla jednego rajdu WRC. Są tam np. wiatraki z odcinka specjalnego Fafe w Portugalii czy elementy charakterystyczne dla innych oesów.
A jeśli akurat nie masz ochoty na ściganie, możesz po prostu umieścić naturalnej wielkości ŠKODĘ FABIA R5 w dowolnym miejscu. Sprawdź, jak wyglądałaby w twoim garażu lub salonie!
Możesz nawet wejść do środka samochodu i zobaczyć, jak będzie wyglądać twoja droga do pracy za kierownicą samochodu rajdowego.
Zainteresowany? Aplikację możesz pobrać z App Store: https://itunes.apple.com/us/app/motorsport-ar/id1361630349?mt=8&ign-mpt=uo%3D4
powrót

Mikołaj Marczyk o Rajdzie Śląska

więcej

Mikołaj Marczyk o Rajdzie Śląska
Załoga ŠKODA Polska Motorsport fantastycznie przejechała pierwsze siedem odcinków specjalnych Rajdu Śląska. Niestety, awaria auta nie pozwoliła tym razem na zajęcie miejsca na podium. Co o tym starcie mówi sam Mikołaj Marczyk? Oto jego komentarz.
Był to o tyle ciekawy start, że mimo krótkiej przygody z motorsportem, ten rajd znam już dość dobrze. Debiutowałem w 2016 roku w rajdach okręgowych i moim pierwszym odcinkiem specjalnym w życiu był OS Mikołów, który w tym roku zainaugurował rywalizację. Oesy w ubiegłym roku były bardzo podobne do tych tegorocznych, co razem dawało mi dużą wiedzę o rajdzie. Dobre samopoczucie na tych trasach w poprzednim sezonie również sugerowało, że to może być dla nas ważny punkt w kalendarium startów. I tak też było.
Udany początek
Przed startem wykonaliśmy nietypowe testy na lotnisku, co zaprocentowało zwycięstwem naszej załogi w obydwu piątkowych odcinkach – Mikołów i Stadion Śląska. Dzięki temu przystąpiliśmy do zasadniczej sobotniej rywalizacji z niewielką przewagą 2,6 sekundy w klasyfikacji generalnej.
Wiedziałem, że na wymagających odcinkach w sobotę może być różnie, dlatego nastawiłem się po prostu na jazdę – taką, żeby nie przesadzać, nie wpadać w ekstratryb rajdowy w poszukiwaniu ostatniej 0,1 sekundy, tylko jechać do mety – oczywiście na tyle szybko, na ile rozsądek i skromne doświadczenie pozwalały. Czułem również, że pierwsza pętla pokaże, jaki mamy potencjał na tym rajdzie.
I tak to się ułożyło, że OS3 Suszec (równy/wyścigowy) dojechaliśmy 0,5 sekundy za Tomkiem i Damianem, czyli bardzo blisko i dobrze. Zdecydowanie bardziej złożony i zmienny OS4 Bzie wygraliśmy o 1,1 sekundy z Tigerami, a znowu na najtrudniejszym dla mnie OS5 Chybie dojechaliśmy 1,1 sekundy za Kubą i Kamilem, co dało nam pozycję liderów. Ostatni w pętli OS6 Suszec to popis wyjątkowej jazdy Tomka i Damiana i nasza przegrana z nimi aż o 4,5 sekundy – w skali całego rajdu i bardzo równej jazdy naszych załóg to naprawdę dużo. Wiedzieliśmy jednak, że mamy możliwość przyspieszenia, i domyślaliśmy się, że Tomek naprawdę mocno trzyma gaz w podłodze na tym odcinku, więc czuliśmy, że walczyć będziemy do samego końca.
Drugą pętlę rozpoczęliśmy od OS7 Bzie, który pojechaliśmy przyzwoicie. Wprowadziłem poprawki, w kilku miejscach się zdekoncentrowałem, jednak udało nam się przejechać ten oes o 0,7 sekundy szybciej niż Tomek i Damian. Przed dwoma ostatnimi odcinkami mieliśmy przewagę 4,4 sekundy.
A potem pech…
Tutaj następuje to, co w rajdach czasami najpiękniejsze, a czasami, tak jak w tym wypadku, nieprawdopodobnie trudne – zmiana sytuacji o 180 stopni.
Po mecie OS7 Bzie okazało się, że niestety mamy mały problem związany ze szpilkami w prawym przednim kole. Część z nich „ucięło”. Pomimo próby naprawy między odcinkami nie byliśmy w stanie wymienić ich sprzętem, który mieliśmy przy sobie w aucie, i postanowiliśmy spróbować ukończyć rajd. W takiej sytuacji ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy pozwolić sobie na jazdę naszym standardowym tempem i ostatnie dwa odcinki pokonaliśmy zdecydowanie wolniej. Staraliśmy się nie przeszkadzać pozostałym załogom w rywalizacji i przepuszczać wszystkich na czas. I tak oto z 1. miejsca na ostatnich dwóch odcinkach straciliśmy niecałe 10 minut.
Patrząc teoretycznie, był to rajd, w którym mogliśmy czuć się najpewniej w całym sezonie. Poprzednie starty nauczyły mnie jednak, że między teorią a praktyką jest spora różnica, dlatego powiem tylko, że nie poddam się do samego końca sezonu.
Na wymagający Rajd Rzeszowski oraz na rajdy szutrowe przygotuję się najlepiej, jak potrafię, i będę chciał dojechać do mety, wystrzegając się błędów. Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie czas na prawdziwą PETARDĘ. Trzeba być cierpliwym, co nie jest dla mnie takie łatwe, ale na pewno szlifuje moją postawę jako sportowca.
powrót

5 sposobów, jak zacząć się ścigać

więcej

5 sposobów, jak zacząć się ścigać
Uwielbiasz oglądać wyścigi i rajdy i chciałbyś spróbować tej adrenaliny samemu? Mamy kilka wskazówek, jak zostać prawdziwym zawodnikiem!
Wielu z Was pewnie uważa, że wyścigi samochodowe nie są dla normalnych ludzi, że są rozrywką dla wyjątkowo bogatych lub ścieżką kariery dla wybitnie utalentowanych. Wcale nie musi tak być. Jest wiele okazji do ścigania, nawet jeśli masz skromny budżet i brak ci odpowiedniego przeszkolenia.
Oto niektóre z nich:
Gokarty
To chyba najbardziej oczywista forma amatorskich wyścigów, a na pewno jedna z najbardziej dostępnych. Tory powstają w wielu miastach. Wystarczy wybrać się na jeden z nich, zapłacić za bilet i tyle. W dodatku można też zabrać ze sobą znajomych i przeprowadzić małe zawody.
Jednak gokarty to coś więcej niż tylko zabawki. Jeśli poważnie podchodzisz do tematu, możesz przejść na wyższy poziom, w którym zabawa staje się już poważnym sportem.
Zwłaszcza dla dzieci karting może stać się bramą do poważnych wyścigów – i jest to pierwszy krok, jaki większość zawodowców wykonała na początku kariery.
AutoSolo, AutoCross, AutoSlalom, Gymkhana
Prędkości są małe; na torze (którym może być nawet opuszczony parking) w tym samym czasie znajduje się jedna osoba, a całość zabawy jest dość bezpieczna. W dodatku daje szansę na poznanie możliwości swojego samochodu.
Amatorskie rajdy
Innym stosunkowo łatwym sposobem poczucia adrenaliny są amatorskie rajdy. Imprezy na czas mają tę zaletę, że nie wchodzi się w bezpośredni kontakt z innymi samochodami, więc ryzyko uszkodzenia swojego pojazdu jest o wiele mniejsze.
W wielu rajdach można nawet startować samochodem „cywilnym”, bez specjalnych foteli wyścigowych, uprzęży czy klatki.
Wyścigi i rajdy samochodów zabytkowych
Jesteś entuzjastą klasycznej motoryzacji? To opcja dla ciebie! Podczas gdy pełnoprawne historyczne wyścigi mogą być drogie, istnieje wiele wydarzeń, które takie nie są. Dodatkowo, klasyczne rajdy samochodowe są często otwarte dla wszystkich, nawet dla właścicieli aut bez sportowych modyfikacji.
Amatorskie wyścigi na torze
Jeśli masz ochotę na bezpośrednią rywalizację, to najlepsze rozwiązanie. W przeciwieństwie do wydarzeń na czas, wyścigi na torze zazwyczaj wymagają specjalnego pojazdu wyścigowego z odpowiednimi zabezpieczeniami.
Na wielu torach w Polsce organizowane są tego typu imprezy, a klasyfikacje prowadzone są w różnych klasach. Warto śledzić strony internetowe torów, by nie przegapić okazji na prawdziwe ściganie.
Na koniec pamiętaj – nie ścigaj się na ulicach, w normalnym miejskim ruchu. Bezpieczeństwo jest najważniejsze!
powrót

Poznaj historię: Rajdowa ŠKODA 1100 OHC

więcej

Poznaj historię: Rajdowa ŠKODA 1100 OHC
W latach 50. ŠKODA zaprojektowała i stworzyła dwumiejscowy samochód wyścigowy, który mógł konkurować ze słynnymi sportowymi samochodami z Włoch, Wielkiej Brytanii lub Niemiec. Jak powstało 1100 OHC i dlaczego zbudowano tylko dwa egzemplarze?
Lata 50. to dziesięciolecie, w którym powstało wiele pięknych samochodów sportowych i wyścigowych. Niektóre z nich – oczywiście po wielu liftingach – produkowane są do dziś. Również ŠKODA dołączyła to tego specyficznego „wyścigu zbrojeń” i w 1957 roku powstały dwa egzemplarze dwumiejscowego auta, które mogło osiągnąć prędkość nawet 200 km/h. Wówczas to był naprawdę imponujący wynik.
Tak powstała ŠKODA 1100 OHC
Auto otrzymało nazwę 1100 OHC. Pod jego maską znajdował się zmodyfikowany rzędowy silnik ŠKODY o pojemności 1089 cm³ i mocy 70 kW (95 KM) z dwoma gaźnikami napędzający tylne koła.
W przeciwieństwie do swoich poprzedników, ŠKODY SPORT i SUPERSPORT, model 1100 OHC był prawdziwym wyścigowym prototypem – z nadwoziem z włókna szklanego umieszczonym wokół rurowej ramy, a nie na seryjnym podwoziu.
Dlaczego było to takie ważne? Po pierwsze, samochód stał się znacznie lżejszy. Przy 3880 mm długości 1100 OHC ważył zaledwie 550 kg – współczesna limuzyna ŠKODA 440 była około dwukrotnie cięższa.
Dobre wyniki w wyścigach
Nic więc dziwnego, że 1100 OHC wypadło dobrze w sportowej rywalizacji: zdobyło kilka czołowych pozycji zarówno na imprezach w Czechach, jak i podczas międzynarodowych wyścigów. Niestety, ze względu na sytuację polityczną w tamtych czasach auto brało udział w rywalizacjach w krajach socjalistycznych, a marzenie o wyjeździe do Le Mans nigdy się nie ziściło.
Z tego samego powodu budowa „cywilnej” wersji nigdy nie była rozważana, ponieważ takie samochody nie były uważane za odpowiednie dla socjalistycznego społeczeństwa.
Powstała też wersja coupé
W 1959 roku powstały tylko jeszcze dwa egzemplarze 1100 OHC, tym razem z nadwoziem coupé wykonanym z aluminium. W przeciwieństwie do purystycznej wyścigowej estetyki roadstera, wersja coupé nadawała pojazdowi bardziej elegancki i wyrafinowany wygląd. Chromowana listwa na przedniej kratce znalazła się potem nawet w Jaguarze E-type, który pojawił się na ulicach dwa lata później.
Mimo cięższej karoserii i seryjnego nadwozia model 1100 OHC coupé był nadal wyjątkowo lekki (ważył zaledwie 618 kg) i żwawy. Wersja coupé była przeznaczona również do wyścigów, ale oba egzemplarze, kiedy trafiły do właścicieli, uległy zniszczeniu w wypadkach na drogach publicznych.
Zapowiadało się pięknie, ale…
Możemy jedynie spekulować, co by się stało, gdyby okoliczności pozwoliły na opracowanie 1100 OHC w prawdziwej wersji drogowej i udostępnienie ogółowi społeczeństwa. Może auto stałoby się prawdziwą legendą wśród samochodów sportowych?
Obecnie spośród wszystkich czterech wyprodukowanych 1100 OHC oba roadstery są w doskonałym stanie technicznym. Jeden znajduje się w rękach Muzeum ŠKODA w Mladá Boleslav, drugi należy do importera ŠKODY w Wielkiej Brytanii. Oba regularnie pojawiają się na zlotach pojazdów historycznych.
Jeśli zaś chodzi o wersję coupé, los jednego z egzemplarzy jest nieznany, a podwozie i silnik drugiego zostały niedawno znalezione i nabyte przez ŠKODA AUTO. W tej chwili samochód jest restaurowany do pierwotnej specyfikacji i dołączy do roadstera w Muzeum ŠKODA.
powrót

Obserwuj drogę jak kierowca rajdowy

więcej

Obserwuj drogę jak kierowca rajdowy
Aby mieć pełną kontrolę nad samochodem, musisz wiedzieć, co się dzieje na drodze przed tobą. To z kolei oznacza, że musisz wiedzieć, gdzie patrzeć i na co zwracać szczególną uwagę podczas jazdy.
Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego kierowcy wyścigowi lub rajdowi stają się nerwowi, kiedy wsiadają do samochodu z kimś niedoświadczonym? Zazwyczaj nie ze względu na to, w jaki sposób amatorzy trzymają kierownicę albo jak wjeżdżają w zakręty. Nie chodzi też o niewłaściwą postawę za kierownicą. Przede wszystkim zwracają uwagę na to, jak kierowca obserwuje drogę.
Czas reakcji nie jest najważniejszy
Wbrew temu, co się powszechnie uważa, o wiele ważniejszy od czasu reakcji jest czas, w którym kierowca zaczyna reagować na to, co dzieje się na drodze. Czyli im wcześniej widzisz zagrożenie i na nie zareagujesz, tym lepiej.
Aby tak się stało, musisz wiedzieć, gdzie kierować wzrok podczas jazdy. Niestety, większość kierowców patrzy głównie na to, co dzieje się bezpośrednio przed maską samochodu. To nie wystarczy.
Na co więc zwracać uwagę?
Odpowiednio wyszkolony kierowca będzie skupiał wzrok na horyzoncie, a nie na drodze tuż przed nim. Dzięki temu może on wykryć zagrożenie, kiedy jest jeszcze dość daleko, i odpowiednio wcześnie zareagować.
Na początku może się to wydawać nienaturalne, ponieważ ludzki mózg ma tendencje do priorytetowego traktowania wszelkich niebezpieczeństw, które są w pobliżu. Kiedy już przyzwyczaisz się do obserwowania drogi w oddali, od czasu do czasu rzucając tylko okiem na najbliższe otoczenie, przekonasz się, że masz znacznie więcej czasu na reakcję – nie tylko w sytuacji awaryjnej, ale także w normalnym ruchu.
Co to daje?
Jeśli masz więcej czasu na reakcję, przygotowanie i podjęcie działań, twoja jazda staje się płynniejsza i pozwala ci w pełni skoncentrować się na kontroli samochodu.
Bądź bezpieczny, obserwuj drogę właściwie!
Proper road watching when driving a car
powrót

Aż 125 załóg wystartuje w Rajdzie Śląska!

więcej

Aż 125 załóg wystartuje w Rajdzie Śląska!
Już w najbliższy piątek i sobotę załoga ŠKODA Polska Motorsport wystąpi w 2. Rajdzie Śląska. Czy tym razem też stanie na podium?
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk w ŠKODZIE FABIA R5 powalczą na śląskich oeasch o kolejne punkty w klasyfikacji generalnej Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. A po Rajdzie Nadwiślańskim nasze nadzieje na wysokie miejsca w kolejnych startach są naprawdę rozbudzone!
Na liście startowej Rajdu Śląska jest łącznie aż 125 załóg, które będą się ścigać w ramach trzech cykli – mistrzostw Polski, mistrzostw Śląska oraz mistrzostw dla samochodów historycznych (Motul HRSMP). Emocji na trasach nie zabraknie!
– To w większości techniczne oesy, które pamiętam z rożnych rajdów – Wisły czy Barbórki Cieszyńskiej – pisze Szymon Gospodarczyk na swoim profilu na Facebooku.
Tegoroczny Rajd Śląska składać się będzie z dziewięciu odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 112 kilometrów. Dwa z nich zostaną rozegrane w piątek 29 czerwca, a siedem w sobotę 30 czerwca. Zmagania zakończy ceremonia mety na rynku w Żorach, która rozpocznie się o godzinie 17:45.
– Bardzo dobrze wspominam zeszłoroczną edycję tego rajdu, podczas której walczyliśmy o tytuł mistrzów Polski w grupie open-N. Na trasie były tłumy kibiców. Ostatecznie to my stanęliśmy na najwyższym stopniu podium. Mam nadzieję, że tym razem będzie tak samo :) – dodaje Gospodarczyk
Czy wśród załóg na podium znajdzie się ekipa ŠKODA Polska Motorsport? Przekonamy się już w ten weekend!
Klasyfikacja generalna RSMP:
  1. Jakub Brzeziński – 82 pkt
  2. Grzegorz Grzyb – 50 pkt
  3. Mikołaj Marczyk – 42 pkt
  4. Tomasz Kasperczyk – 28 pkt
  5. Marcin Słobodzian – 25 pkt
powrót

Mikołaj Marczyk o Rajdzie Nadwiślańskim

więcej

Mikołaj Marczyk o Rajdzie Nadwiślańskim
Załoga ŠKODA Polska Motorsport ukończyła ostatni Rajd Nadwiślański na bardzo dobrym drugim miejscu. Co o tym sukcesie mówi Mikołaj Marczyk?
Rajd Nadwiślański zakończyliśmy w dobrych nastrojach – komentuje kierowca ŠKODA Polska Motorsport. – Po bardzo dobrym debiucie na Rajdzie Świdnickim i gorszych chwilach podczas Rajdu Dolnośląskiego wykonaliśmy plan i dojechaliśmy do mety. Przy okazji zdobyliśmy 2. miejsce w klasyfikacji generalnej, co nas bardzo cieszy – dodaje.
Specyfika Rajdu Nadwiślańskiego była zupełnie inna od pozostałych. Dużo prostych, które kończyły się śliskimi zakrętami i w większości 90-stopniowymi zakrętami. Takie trasy to wbrew pozorom duże wyzwanie, ponieważ za późne hamowanie może w łatwy sposób skończyć się poza drogą, a z drugiej strony to właśnie na tych hamowaniach urywamy najwięcej czasu. Nasza jazda była mądra, a to w rajdach czasami jest jeszcze ważniejsze od prędkości – tak opisuje swoje zmagania na trasach.
Cieszymy się, że nasza pewność jazdy wróciła na swoje miejsce i już przygotowujemy się do Rajdu Śląska, który będzie stanowił 4. rundę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – kończy Mikołaj.
Rajd Śląska zostanie rozegrany w dniach 29 czerwca – 1 lipca w okolicach Chorzowa.
Klasyfikacja generalna RSMP:
  1. Jakub Brzeziński – 82 pkt
  2. Grzegorz Grzyb – 50 pkt
  3. Mikołaj Marczyk – 42 pkt
  4. Tomasz Kasperczyk – 28 pkt
  5. Marcin Słobodzian – 25 pkt
powrót

Mikołaj i Szymon wystartują w Rajdzie Nadwiślańskim

więcej

Mikołaj i Szymon wystartują w Rajdzie Nadwiślańskim
Kolejną odsłoną Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski będzie Rajd Nadwiślański. Załogi wyruszą na trasy już w drugi weekend czerwca.
Rajd Nadwiślański jest jedną z najmłodszych rund w kalendarzu RSMP, chociaż jego historia sięga 1962 roku. Wtedy odbył się pierwszy Rajd Warszawski, który następnie zmieniał się w Rajd Orlen i Rajd Mazowiecki. Jako Rajd Nadwiślański funkcjonuje od 2013 roku. Wtedy też został jedną z rund Rajdowego Pucharu Polski, a rok później także Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.
W sobotę 9 czerwca na załogi czeka sześć odcinków specjalnych zlokalizowanych w większości na południowy zachód od Puław. Z kolei cztery niedzielne odcinki specjalne Rajdu Nadwiślańskiego rozegrane zostaną na południowy wschód od Puław.
Ceremonia zakończenia wyścigu w Puławach została zaplanowana na 15:30.
„Rajd Nadwiślański słynie ze swojej kompaktowości. Impreza organizowana przez Automobilklub Polski została wybrana przez kibiców najlepszą rundą RSMP nie bez powodu – wybór lokalizacji odcinków specjalnych daje możliwość obserwowania rywalizacji bez konieczności pokonywania wielokilometrowych odległości. Tak będzie także w tym sezonie” – podkreśla dyrektor rajdu, Daniel Siemczuk.
W ubiegłym roku na mecie w Lublinie triumfowali Filip Nivette i Kamil Heller. Czy w tym roku szczęście uśmiechnie się do załogi ŠKODA Polska Motorsport? Trzymajmy kciuki!
Klasyfikacja generalna Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po 2 rundach:
  1. Jakub Brzeziński – 52 punkty
  2. Grzegorz Grzyb – 50
  3. Tomasz Kasperczyk – 28
  4. Jarosław Kołtun – 23
  5. Mikołaj Marczyk– 20
powrót

Cenna lekcja z Rajdu Dolnośląskiego

więcej

Cenna lekcja z Rajdu Dolnośląskiego
Z 52. Rajdu Dolnośląskiego – Hotel Zieleniec wywozimy duży bagaż doświadczeń i wiele wspomnień – również tych wyjątkowych. Założenia na ten rajd mogły przełożyć się zarówno na dobre wyniki, jak i na zakończenie wyścigu poza drogą. Niestety, podczas drugiego dnia rajdu popełniłem błąd podczas hamowania i zahaczyłem o pobocze. W konsekwencji wypadliśmy z trasy i nie mogliśmy kontynuować jazdy.
Nigdy nie czułem się za kierownicą rajdówki tak pewnie i szczęśliwie, jak podczas I etapu rajdu. Pięć z siedmiu odcinków ukończonych na podium, w tym trzy wygrane i pozycja wiceliderów 52. Rajdu Dolnośląskiego – Hotel Zieleniec. Przy okazji zapraszam Was do obejrzenia OS5 Opolnica, który udało nam się skończyć na 1. miejscu w klasyfikacji generalnej. Nie chciałem, żeby ten odcinek się kończył – tak dużą radość dawał naszej załodze. Cieszę się, że w dniu urodzin Szymona Gospodarczyka pokonaliśmy niektóre próby w taki sposób: https://www.youtube.com/watch?v=_sHmjLAkvyE.
Z podobnym nastawieniem i założeniami zaczęliśmy II etap rajdu. Niestety, na OS Rogówek mój błąd spowodował, że podczas hamowania na ciasnym zakręcie auto jednym kołem znalazło się poza drogą, co skończyło się wypadnięciem z trasy i ostatecznie wycofaniem z dalszej części rajdu. Nie są to łatwe chwile zarówno dla mnie, jak i całego zespołu, ale to właśnie takie zdarzenia hartują nasz charakter i motywują do dalszego działania.
Wnioski zostały wyciągnięte, a myślami jesteśmy już przy kolejnym starcie. Jestem dumny z pracy całego zespołu, dziękuję też partnerom za wsparcie oraz wszystkim kibicom za wspaniałą atmosferę na rajdzie – szczególnie w takich chwilach bardzo to doceniam.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję
MikoMarczyk
PS Cieszę się, że moja motywacja do działań jeszcze trochę wzrosła!
powrót

Trzymaj kierownicę jak kierowca rajdowy

więcej

Trzymaj kierownicę jak kierowca rajdowy
Kierownica jest najważniejszym elementem pomagającym kontrolować kierunek jazdy Twojego samochodu. Dlatego bardzo ważne jest, aby trzymać ją prawidłowo.
Istnieje wiele sposobów na trzymanie kierownicy. Dłoń umieszczona na samej górze kierownicy sprawi, że będziesz wyglądać nonszalancko niczym gwiazda filmowa. Ręka trzymana na kolanach z dłonią chwytającą kilkoma palcami dół kierownicy może być wygodną metodą podczas długich, nudnych podróży po autostradach.
Żaden z tych sposobów nie daje jednak właściwej kontroli nad samochodem. Podobnie jak większość innych opcji, które stosują kierowcy, a które nie pozwalają szybko i sprawnie reagować na każdą sytuację. W tym celu potrzebny jest odpowiedni chwyt. Jaki?
Najlepiej trzymać ręce na godzinie 9 i 3
Przez lata kierowcy byli uczeni prowadzenia pojazdów z rękami na godzinach 10 i 2. To miało sens w przypadku aut z dużymi kierownicami bez wspomagania. W nowoczesnym samochodzie lepszym rozwiązaniem jest trzymanie kierownicy po bokach lub w pozycji z rękami na godzinie 9 i 3.
W ten sposób jesteś w stanie najlepiej ocenić, w jakiej pozycji znajdują się przednie koła Twojego auta. Jest to szczególnie przydatne nie tylko w sytuacjach ekstremalnych, takich jak wyjście z poślizgu, ale także w ciasnych zakrętach, ponieważ pomaga utrzymać właściwą pozycję kół.
Dodatkowo, w takim ułożeniu nasze ręce są w bezpiecznej odległości od poduszki powietrznej.
Trzymaj ręce w tej pozycji
Jednoczesne trzymanie kierownicy z rękami na godzinie 9 i 3 zapewnia najlepszy zakres ruchów kierownicą bez wypuszczania jej z rąk. Najlepiej jechać cały czas z rękami w tej pozycji.
W ten sposób jesteś w stanie obracać kierownicą prawie o pół obrotu, nie puszczając jej z rąk. W typowym samochodzie wystarcza to, by poradzić sobie z przejazdem przez ciasne uliczki, zakręty i parkingi.
Teraz, kiedy już wiesz, jak prawidłowo trzymać kierownicę, możesz bezpiecznie ruszać w drogę!
Proper hand placement on wheel
powrót

Mikołaj Marczyk o Rajdzie Świdnickim

więcej

Mikołaj Marczyk o Rajdzie Świdnickim
Wyczekiwana pierwsza runda RSMP już za nami. Rajd Świdnicki-Krause dobiegł końca, a humory dopisują.
Nie ukrywam, że przed rajdem miałem delikatny stres, ponieważ debiutowaliśmy nie tylko w nowym samochodzie, ale i nowym zespole. Obecna formuła rajdów sprawdziła się: gratulacje dla organizatorów! Osiemnaście aut z napędem na cztery koła zgłoszonych do startu, piękna pogoda oraz legendarne odcinki – to wszystko stworzyło wspaniałą atmosferę. Widok tylu kibiców w niektórych miejscach przypominał mi relacje z rajdów z poprzednich lat. To wspaniałe uczucie.
image depicting propper driving position
Rajd rozpoczęliśmy z dobrym samopoczuciem i sprawnie wykonanym planem trzech przejazdów odcinka testowego. Był on dokładnie taki sam jak w zeszłym roku, więc dobrze się na nim czułem. Znajomość zeszłorocznego odcinka to duża wiedza, która pozwala na szybszą jazdę. Sprawnie pokonaliśmy trasę, sprawdzając różne ustawienia i ostatecznie kończąc z czasem 1:50:2, który dał nam 1. miejsce na odcinku – to zagwarantowało dobry nastrój przed rajdem.
Wieczorny odcinek, czyli miejski prolog – tym razem nie taki krótki: 6,65 kilometra. Zapętlony, z partią szutrową, wygrodzeniami, szykanami, rondami, kostką, parkingiem – dobry test sprawności przed sezonem. Muszę przyznać, że choć bardzo lubię odcinki miejskie i uważam je za tak samo ważne jak każde inne, to tym razem nie stanąłem na wysokości zadania. Delikatne błędy w set-upie auta, a do tego technika jazdy, która nie pozwalała na właściwe opanowanie rajdówki, dały niepewny przejazd. Ostatecznie zakończyliśmy odcinek i tym samym dzień ze stratą 2,9 sekundy do Kuby Brzezińskiego.
Niedzielę zaczęliśmy zgodnie z naszym planem. Jako, że poza krótkimi fragmentami odcinka Walim-Zagórze wszystkie oesy były dla mnie nowe, to na pierwszej pętli postanowiliśmy poznać trasę. Sprawdzaliśmy przyczepność asfaltu, podchwytliwe miejsca, nasz opis i staraliśmy się osiągnąć pewność jazdy. W ten sposób OS2, OS3 i OS4 kończyliśmy odpowiednio na czwartym, drugim i czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej. Tym samym naszą „badawczą” pętlę zakończyliśmy na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej ze stratą 7,5 sekundy do podium i 17,5 sekundy do 1 miejsca.
Podczas serwisu przeanalizowaliśmy sobie nasze pierwsze przejazdy i zgodnie z analizą wybraliśmy miejsca, w których należy pojechać sprawniej. Druga pętla to zdecydowanie lepszy rytm jazdy, a co za tym idzie – większa przyjemność. Drugi przejazd sprinterskiego odcinka Witoszów ukończyliśmy na drugim miejscu, 0,9 sekundy do zwycięzcy Grześka Grzyba. Następnie oes Walim-Zagórze, również na drugim miejscu, 0,8 sekundy za Kubą Brzezińskim. Na zakończenie pętli ponownie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i legendarne Kamionki już ze sporą stratą 8,2 sekundy za Grześkiem i Robertem.
image depicting propper driving position
Na koniec dnia pozostał nam Power Stage, czyli dodatkowo punktowany oes na zakończenie rywalizacji. Sytuacja była o tyle ciekawa, że Zbyszek Gabryś z Arturem Natkańcem byli 0,7 sekundy za nami w walce o podium. Szczerze mówiąc, niespecjalnie o tym myślałem, doskonale wiedząc, że jedyne, co możemy zrobić, to dobrze pojechać ten odcinek. Tym bardziej było to dla mnie ważne, że Patelnie Walimskie oraz Michałkowa bardzo przypadły nam do gustu. To oes, na którym ważna jest precyzja ruchów i dobre samopoczucie na wąskiej drodze i kostce ze zmienną nawierzchnią. Znowu ruszyliśmy z pewnym planem – wiedzieliśmy, co poprawiamy względem ostatniego przejazdu. Taki byłem przekonany i tak szukałem dynamiki, że już przy pierwszym hamowaniu popełniliśmy niewielki błąd ;) Na całe szczęście potem było już spokojnie i rytmicznie. Power Stage zakończyliśmy z czasem 7:30:1 na pierwszym miejscu w klasyfikacji generalnej odcinka, co dało nam 5 dodatkowych punktów.
image depicting propper driving position
Co więcej, udało nam się obronić przed Zbyszkiem i Arturem, tym samym kończąc rywalizację na 3 miejscu w klasyfikacji generalnej, 4,7 sekundy za Kubą i 17,7 sekundy za Grześkiem na niespełna godzinnym rajdzie.
Muszę wam przyznać, że to dla mnie ogromna radość móc rywalizować w RSMP w tak wspaniałym zespole, siedząc za kierownicą ŠKODY FABII R5. Pamiętam, jak jeszcze 2 lata temu z amatorskiego podwórka śledziłem z podziwem walkę Colina, Tomka Kasperczyka, Zbyszka Gabrysia czy Grześka Grzyba, nie myśląc nawet w najbardziej odległych marzeniach, że kiedyś również wsiądę do podobnej maszyny.
Rajdy to piękny sport – ja bardzo lubię ich złożoność. Wykonaliśmy dobrą pracę na początek sezonu.
image depicting propper driving position
powrót

Siedź właściwie za kierownicą

więcej

Siedź właściwie za kierownicą
Idealna pozycja za kierownicą jest konieczna, aby mieć jak najlepszą kontrolę nad samochodem. Nie wiesz, jak ją osiągnąć? Możesz wykorzystać umiejętności i wiedzę zdobyte przez kierowców rajdowych.
Na pewno widziałeś na filmach kierowców, którzy prowadzą auto wyluzowani, z jedną ręką na kierownicy. Nie naśladuj ich! To nic innego jak proszenie się o kłopoty.
Każdy kierowca rajdowy powie Ci, że jazda rozpoczyna się jeszcze przed przekręceniem kluczyka w stacyjce. Jeśli nie siedzisz za kierownicą właściwie, nie będziesz mieć pełnej kontroli nad samochodem.
Dobry kierowca siedzi prosto
Wiele osób wyobraża sobie, że kierowcy rajdowi jeżdżą prawie w pozycji leżącej. W samochodzie F1 lub podczas wyścigu LeMans może to być prawdą – ale tylko dlatego, że te auta są zbyt niskie, aby dało się w nich usiąść prosto. W każdym samochodzie rajdowym lub wyścigowym, który jest podobny do zwykłego pojazdu, kierowcy siedzą w pozycji tak pionowej, jak to możliwe. I Ty też powinieneś. Dlaczego?
Po pierwsze, pionowa pozycja zapewnia lepszy widok z samochodu. Widzisz więcej, więc reagujesz szybciej i lepiej.
Po drugie (i jeszcze ważniejsze), siedzenie w pozycji wyprostowanej pozwala na lepsze wyczucie samochodu. Jest to szczególnie ważne podczas jazdy po śliskiej nawierzchni – im szybciej poczujesz, że Twój samochód zaczyna się ślizgać, tym szybciej możesz zareagować.
Jeśli masz fotel z regulacją wysokości, warto go przesunąć tak nisko, jak to tylko możliwe, ale tak, abyś dobrze widział drogę. Dzięki takiej pozycji zdobędziesz jeszcze lepszą kontrolę nad autem.
Nie siedź zbyt daleko od kierownicy
Jazda z wyciągniętymi rękami jest kolejną rzeczą, która niesłusznie kojarzy się z kierowcami wyścigowymi. Tak naprawdę powinno się siedzieć dość blisko kierownicy. Ułatwia to manewrowanie kierownicą, co przydaje się szczególnie przy wychodzeniu z poślizgu lub podczas omijania. Ale wg instrukcji Dla kierowcy i pasażera ważne jest, aby zachowywać odstęp co najmniej 25 cm od kierownicy lub od deski rozdzielczej
Jak znaleźć odpowiednią odległość?
Najważniejsze jest, aby nadgarstki mogły spokojnie dotykać kierownicy. W tym samym czasie łopatki powinny przylegać do siedzenia.
Pamiętaj o nogach
Jeśli zastosowałeś się do wszystkich powyższych instrukcji, prawdopodobnie już znalazłeś właściwą pozycję za kierownicą. Ale jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać. A mianowicie pozycja nóg.
Nogi nigdy nie powinny być w pełni wyprostowane – nawet po całkowitym naciśnięciu pedału hamulca lub sprzęgła. Jest to ważne nie tylko dlatego, że daje lepszą kontrolę, ale także dlatego, że całkowicie wyprostowana noga podczas wypadku jest szczególnie narażona na kontuzję.
image depicting propper driving position
Siedź jak profesjonalista
Dobra jazda zaczyna się od właściwej pozycji za kierownicą
Oparcie ustaw tak prosto, jak się da
Przy wyprostowanej ręce nadgarstek leży na kierownicy a łopatki nie odrywają się od oparcia
Nogi nie są w pełni wyprostowane, kiedy dociskają pedał
powrót

Ruszają Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

więcej

Już 21 kwietnia w Świdnicy załoga ŠKODA Polska Motorsport rozpocznie walkę w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.
Na liście startowej 46. Rajdu Świdnickiego znajduje się 51 załóg, z czego aż osiem zespołów zapowiada start najmocniejszymi samochodami klasy R5.
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk ruszą na trasę swoją ŠKODĄ FABIA R5 z numerem 5. Miko, który jest aktualnym mistrzem Polski w grupie Open N, będzie miał okazję wystartować w cyklu RSMP po raz pierwszy w samochodzie klasy R5.
Rajd Świdnicki rozgrywany jest od 1972 roku, wcześniej pod nazwą Rajd Elmot. W 1978 roku impreza dostąpiła rangi III Rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W 1984 roku rajd na stałe trafił do kalendarza RSMP.
Rajd przebiega szybkimi i technicznymi asfaltowymi trasami Gór Sowich. Bardzo często załogi muszą jeździć w deszczu, ale w tym roku zapowiada się piękna słoneczna pogoda.
„Liczymy, że będziecie z nami podczas tego emocjonującego rajdowego weekendu” – pisze Mikołaj na swoim fanpage’u na Facebooku. Trzymajmy więc kciuki za zespół ŠKODA Polska Motorsport!
Program rajdu:
Sobota, 21.04.2018 r.
  • 17:30 – Ceremonia Startu – Świdnica, Rynek
  • 19:03 – OS 1 Świdnica – Super OS CRUSAR
Niedziela, 22.04.2018 r.
  • 8:30 i 12:00 – OS 2/5 Witoszów – Złoty Las
  • 9:18, 12:48 i 15:30 – OS 3/6/8 Walim (x1) – Zagórze
  • 9:53 i 13:23 – OS 4/7 Jawornik – Kamionki 1 / 2
  • 16:20 – Ceremonia Mety – Świdnica, Rynek
powrót

Mikołaj Marczyk kierowcą ŠKODA Polska Motorsport

więcej

Mikołaj Marczyk kierowcą ŠKODA Polska Motorsport
Rajdowy Mistrz Polski w klasie Open N został pierwszym zawodnikiem objętym wsparciem nowego zespołu rajdowego ŠKODA Polska Motorsport. Inicjatywa polskiego importera ŠKODY oraz Volkswagen Financial Services, dzięki współpracy z młodymi, obiecującymi talentami, ma na celu promocję rajdów w naszym kraju. ŠKODA Polska wpisuje się w ten sposób w bogatą historię zaangażowania marki w sportach motorowych.
ŠKODA Polska Motorsport to nowy projekt polskiego importera marki, który powstał na fali sukcesów globalnego zespołu ŠKODA Motorsport, aktualnego trzykrotnego mistrza WRC 2. Polski zespół, z pomocą utytułowanej ŠKODY FABIA R5, ma nadzieję nie tylko sięgnąć po najważniejsze tytuły w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, ale i rozpropagować i przybliżyć ten sport Polakom.
„Chcemy pokazać Polakom emocje związane z fascynującym światem rajdów” – mówi Tomasz Porawski, Dyrektor marki ŠKODA w Polsce. „W pierwszym roku funkcjonowania ŠKODA Polska Motorsport będziemy współpracować z młodym, obiecującym kierowcą - Mikołajem Marczykiem. Mamy nadzieję, że jego jazda spodoba się fanom rajdów samochodowych w Polsce jak również rozbudzi ogromne emocje wokół marki ŠKODA.” – podsumowuje Porawski.
Pierwszym zawodnikiem zespołu ŠKODA Polska Motorsport, wspieranego również przez Volkswagen Financial Services, zostanie 22-letni łodzianin Mikołaj Marczyk. Lepiej znany swoim fanom jako Miko. Marczyk rozpoczął swoją karierę w rajdach samochodowych dopiero w 2016 roku, w błyskawicznym tempie stając się jedną z najlepiej rokujących nadziei polskiej sceny rajdowej. Już w swoim drugim rajdzie okręgowym w życiu wygrał klasyfikację generalną, w kolejnych miesiącach dokładając do tego czołowe miejsca w wielu topowych polskich rajdach. Ostatni sezon zakończył z tytułem Rajdowego Samochodowego Mistrza Polski w klasie Open N, jako najmłodszy zawodnik w historii.
Tak zakończył się kolejny rozdział w spektakularnej przygodzie Miko Marczyka ze sportami motorowymi, która rozpoczęła się siedem lat temu podczas przypadkowego przejazdu gokartem. W latach 2013-2015 młody amator trzykrotnie zdobył tytuł Mistrza Polski w kartingu halowym podczas 'Polish Indoor Kart Championships', a następnie awansował do zawodów typu Rallysprint, gdzie także odnosił duże sukcesy.
Teraz Marczyk otwiera kolejny ważny rozdział w swojej karierze, stając się pierwszym zawodnikiem zespołu ŠKODA Polska Motorsport. Młody kierowca jest pod dużym wrażeniem nowego projektu i wiąże z nim duże nadzieje: „Oprócz jednego z najlepszych samochodów rajdowych ostatnich lat, ŠKODY FABIA R5, będę miał wsparcie także całego sztabu osób – łącznie ponad 20 członków naszego rajdowego zespołu. Moim pilotem w tym sezonie będzie Szymon Gospodarczyk. Będziemy koontynować owocną współpracę i mam nadzieję, że wspólnie z całym zespołem będziemy efektywnie pracować nad naszym rozwojem. Szansa, którą otrzymaliśmy od ŠKODY jest dla naszego zespołu wielkim zaszczytem i mamy zamiar robić jak najszybsze postępy żwawo podróżując po odcinkach specjalnych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski".
W osiągnięciu tego celu załodze Marczyk/Gospodarczyk ma pomóc jeden z najbardziej konkurencyjnych samochodów rajdowych ostatnich lat, ŠKODA FABIA R5. Budowana w Czechach rajdowa konstrukcja dysponuje silnikiem o pojemności skokowej 1,6 litra, który generuje aż 300 KM i przenosi je na wszystkie cztery koła poprzez sekwencyjną skrzynię biegów.
Od momentu debiutu w 2015 roku ten nowoczesny model potwierdził swoją klasę, zdobywając wiele krajowych i kontynentalnych tytułów mistrzowskich, również te najważniejsze – w WRC 2. Inicjatywa polskiego importera wpisuje się w bogate, liczące już ponad sto lat tradycje ŠKODY w motorsporcie.
Zespół ŠKODA Polska Motorsport wraz ze swoją FABIĄ R5 i załogą będzie można zobaczyć w tym sezonie od kwietnia do września podczas całego cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Tegoroczne starty Marczyka zwieńczy kończący sezon warszawski 'Rajd Barbórka'.
powrót

Sezon 2017: Najbardziej udany sezon w historii ŠKODA Motorsport

więcej

Sezon 2017: Najbardziej udany sezon w historii ŠKODA Motorsport
Sezon 2017 był najbardziej udanym sezonem sportów motorowych w historii marki ŠKODA. Kierowcy ŠKODA FABIA R5 mają na koncie aż pięć wygranych w międzynarodowych cyklach, a także trzynaście krajowych tytułów.
Na świecie
W rywalizacji Rajdowych Mistrzostw Świata WRC2 najlepsza okazała się załoga Fabii R5 w składzie Pontus Tidemand i Jonas Andersson. Pewnie wygrali rywalizację z prawie 30-punktową przewagą nad kolejną ekipą. W całym sezonie wygrali aż pięć rajdów, a wygraną w całym cyklu zapewnili sobie jeszcze przed ostatnim startem.
Hindus Gauray Gill pilotowany przez Belga Stephane’a Prevota zdobył tytuł mistrza strefy Azji i Pacyfiku. W Ameryce Południowej duet Gustavo Saba oraz Fernando Mussano triumfował w strefie CODASURa, a Manvier Baryan i Drew Sturrock sięgnęli po mistrzowski tytuł w Afryce. Również juniorzy mają się czym pochwalić – Niemcy Marijan Griebel oraz Stefan Kopczyk okazali się być najlepsi w Rajdowych Mistrzostwach Europy kategorii U28.
Lokalnie
Kierowcy zespołów ŠKODY byli najlepsi nie tylko międzynarodowo, ale także lokalnie. Świadczy o tym aż 13 tytułów mistrzów krajów. Sukcesy świętowaliśmy w: Czechach (Jan Kopecký), Paragwaju (Gustavo Saba), Niemczech (Fabian Kreim), Belgii (Vincent Verschueren), Finlandii (Teemu Asunmaa), Polsce (Filip Nivette), Grecji (Socratis Tsolakidis), Turcji (Burak Çukurova), Holandii (Hermen Kobus), Libanie (Roger Feghali), na Łotwie (Kalle Rovanperä), na Cyprze (Simos Galatariotis) i na Węgrzech (Norbert Herczig).
Co przyniesie obecny sezon? Niedługo zobaczymy!
powrót

Zespół ŠKODA Motorsport

więcej

Zespół ŠKODA Motorsport
ŠKODA jest zaangażowana w sporty motorowe od 1901 roku. W tym czasie nasze załogi zdobyły liczne tytuły mistrzowskie zarówno na arenach międzynarodowych, jak i lokalnych. Od 2015 roku naszą flagową rajdówką jest FABIA R5.
Podsumowanie sezonu 2017:
11 startów w WRC2
8 wygranych w WRC2
11 podium w WRC2
137 wybranych odcinków specjalnych w WRC2
powrót

kalendarium startów 2018

20
kwietnia
20.04 - 22.04
46. Rajd Świdnicki Krause (Świdnica)
asfalt
18
maja
18.05 - 20.05
52. Rajd Dolnośląski (Duszniki-Zdrój)
asfalt
8
czerwca
08.06 - 10.06
6. Rajd Nadwiślański (Lublin)
asfalt
29
czerwca
29.06 - 01.07
2. Rajd Śląska (Chorzów)
asfalt
9
sierpnia
09.08 - 11.08
28. Rajd Rzeszowski (Rzeszów)
asfalt
7
września
07.09 - 09.09
4. Rajd Electronai (Elektreny)
szuter
21
września
21.09 - 23.09
75. Rajd Polski (Mikołajki)
asfalt
2
grudnia
01.12 - 02.12
56. Rajd Barbórka (Warszawa)
asfalt

kalendarium startów 2018

Mikołaj i Szymon na podium Rajdu Świdnickiego!

20-22.04

To był udany weekend dla zespołu ŠKODA Polska Motorsport. Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zajęli 3. miejsce w Rajdzie Świdnickim – KRAUSE, pierwszej tegorocznej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Mikołaj i Szymon o miejsce na podium walczyli do samego końca. Przed ostatnim odcinkiem specjalnym minimalnie wyprzedzali Zbigniewa Gabrysia, więc wszystko mogło się jeszcze zmienić.

– Pierwsza pętla, prawdę powiedziawszy, była bez rytmu. Czułem się, jakbym miał poprawiać tylko notatki i zapoznawał się z trasą. W drugiej pętli wykonaliśmy należyty progres – powiedział Mikołaj Marczyk w rozmowie z RMF FM.

Załoga w ŠKODZIE FABIA R5 na koniec pokazała ogromną klasę – wygrała Power Stage Walim i pokazała, że miejsce na podium im się po prostu należało!

– Cieszę się bardzo. Dziękujemy za trzymanie kciuków! Jesteście wielcy! – skomentował Mikołaj na swoim profilu na Facebooku.

Rajd wygrał bardzo doświadczony Grzegorz Grzyb, który zwyciężył w 4 z 8 odcinków specjalnych, a drugi był Jakub Brzeziński.

Klasyfikacja generalna Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski:

  • 1. Grzegorz Grzyb – 28 punktów (25+3)
  • 2. Jakub Brzeziński – 22 (18+4)
  • 3. Mikołaj Marczyk – 20 (15+5)
  • 4. Zbigniew Gabryś – 14 (12+2)
  • 5. Tomasz Kasperczyk – 10 (10+0)

kalendarium startów 2018

Mikołaj i Szymon bez punktów w Rajdzie Dolnośląskim

19-20.05

Fatalnie zakończył się drugi etap Rajdu Dolnośląskiego dla załogi ŠKODY FABIA R5. Mimo świetnej dyspozycji na poprzednich odcinkach i walki o najwyższą pozycję na podium Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk musieli wycofać się z dalszej rywalizacji.

Pięć z siedmiu odcinków ukończonych na podium, w tym trzy wygrane i pozycja wiceliderów 52. Rajdu Dolnośląskiego – Hotel Zieleniec – taki był bilans świetnej jazdy załogi ŠKODA Polska Motorsport w drugiej rundzie tegorocznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Mikołaj rozpoczął drugi etap skoncentrowany i nastawiony na gromadzenie kolejnych cennych doświadczeń, niestety wypadnięcie z trasy na odcinku Rogówek przekreśliło szansę na jakąkolwiek zdobycz punktową w rajdzie.

– Ten dzień jest dla naszego zespołu niełatwy, natomiast również z takich dni składają się rajdy, które tak bardzo nas ekscytują. Zarówno wczoraj, jak i dziś wykonywaliśmy założenia, które przy mojej wiedzy o rajdach – niezależnie od tempa jazdy – mogą okazać się dobrymi wynikami i mogą skończyć się poza drogą. Jest mi bardzo przykro ze względu na dzisiejsze zdarzenie – napisał Mikołaj na swoim blogu.

Niezrażony całą sytuacją Mikołaj podkreślił, że ten wypadek tylko zmotywuje zespół do jeszcze bardziej wytężonej pracy przy kolejnym rajdzie: – Jestem dumny z pracy całego zespołu i razem jesteśmy już myślami na Rajdzie Nadwiślańskim. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie, którego nam udzielacie – w szczególności w takich chwilach bardzo to doceniam.

Walka o zwycięstwo w Rajdzie Dolnośląskim toczyła się do ostatniego odcinka specjalnego, w którym Grzegorz Grzyb wystartował z przewagą 2,6 sekundy nad Jakubem Brzezińskim. Brzeziński ostatecznie wygrał ostatni odcinek Złoty Stok z przewagą 2,9 sekundy i odniósł drugie w karierze zwycięstwo – różnicą zaledwie 0,3 sekundy. Brzeziński został także liderem RSMP po dwóch rundach.

– Cieszę się bardzo. Dziękujemy za trzymanie kciuków! Jesteście wielcy! – skomentował Mikołaj na swoim profilu na Facebooku.

Rajd wygrał bardzo doświadczony Grzegorz Grzyb, który zwyciężył w 4 z 8 odcinków specjalnych, a drugi był Jakub Brzeziński.

Klasyfikacja generalna Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski:

  • 1. Jakub Brzeziński – 52 punkty
  • 2. Grzegorz Grzyb – 50
  • 3. Tomasz Kasperczyk – 28
  • 4. Jarosław Kołtun – 23
  • 5. Mikołaj Marczyk– 20

kalendarium startów 2018

Drugie miejsce Mikołaja i Szymona w Rajdzie Nadwiślańskim

08-10.06

Za nami trzecia runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, Rajd Nadwiślański. Załoga ŠKODA Polska Motorsport ukończyła go na drugim miejscu!

Wygrała załoga Jakub Brzeziński i Kamil Kozdroń, jadąca również ŠKODĄ FABIA R5. Ostatnie miejsce podium zajął ubiegłoroczny triumfator Rajdu Nadwiślańskiego, Filip Nivette.

Załoga zajmowała miejsca w pierwszej trójce aż na ośmiu oesach, a za finałowy Power Stage otrzymała cztery bonusowe punkty do klasyfikacji rocznej.

Idziemy we właściwym kierunku. Byliśmy spokojni i mądrzy, a to w rajdach czasami jest ważniejsze od topowej prędkości – powiedział Mikołaj Marczyk na mecie.

Zespół ŠKODA Polska Motorsport zajął:

  • 2. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu,
  • 1. miejsce w klasyfikacji zespołów producenckich.

Pogoda dopisywała, myślę że była to frajda dla nas, jak i dla wszystkich kibiców, którzy mogli śledzić rajdówki w okolicach Puław– skomentował Marczyk

Kolejny etap RSMP, Rajd Śląska, odbędzie się w ostatni weekend czerwca. Możecie już przygotować się na trzymanie kciuków za zespół ŠKODA Polska Motorsport!

Klasyfikacja generalna RSMP:

  • 1. Jakub Brzeziński – 82 pkt
  • 2. Grzegorz Grzyb – 50 pkt
  • 3. Mikołaj Marczyk – 42 pkt
  • 4. Tomasz Kasperczyk – 28 pkt
  • 5. Marcin Słobodzian – 25 pkt

kalendarium startów 2018

Udany początek, a potem awaria

29.06-01.07

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk ukończyli 2. Rajd Śląska bez punktów. Szkoda, bo załoga w ŠKODZIE FABIA R5 zaczęła zmagania naprawdę w doskonałym stylu. Niestety, awaria na przedostatnim oesie pokrzyżowała plany ekipy.

Wiedziałem, że na wymagających odcinkach w sobotę może być różnie, dlatego nastawiłem się po prostu na jazdę – taką, żeby nie przesadzać, nie wpadać w ekstratryb rajdowy w poszukiwaniu ostatniej 0,1 sekundy, tylko jechać do mety – oczywiście na tyle szybko, na ile rozsądek i doświadczenie pozwalało. Czułem również, że pierwsza pętla pokaże, jaki mamy potencjał na tym rajdzie – komentuje Mikołaj Marczyk.

Po mecie OS7 Bzie okazało się, że niestety mamy mały problem związany ze szpilkami w prawym przednim kole. Część z nich „ucięło”. Pomimo próby naprawy między odcinkami nie byliśmy w stanie wymienić ich sprzętem, który mieliśmy przy sobie w aucie, i postanowiliśmy spróbować ukończyć rajd. W takiej sytuacji ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy pozwolić sobie na jazdę rajdową i ostatnie 2 odcinki pokonaliśmy tempem drogowym. Staraliśmy się nie przeszkadzać pozostałym załogom w rywalizacji i przepuszczać wszystkich na czas. I tak oto z 1. miejsca na ostatnich 2 odcinkach straciliśmy niecałe 10 minut – opisuje Mikołaj.

Ostatecznie w Rajdzie Śląska najlepsi okazali się Tomasz Kasperczyk i Damian Syty przed załogą Jakuba Brzezińskiego i Kamila Kozdronia. Zbigniew Gabryś i Artur Natkaniec zajęli 3. miejsce.

Na wymagający Rajd Rzeszowski oraz na rajdy szutrowe przygotuję się najlepiej, jak potrafię, i będę chciał dojechać do mety, wystrzegając się błędów – zapowiada Marczyk. A my trzymamy kciuki, żeby tak się stało!

I przypominamy, że 28. Rajd Rzeszowski zaplanowano na 9–11 sierpnia.

2. Rajd Śląska – klasyfikacja generalna:

  • 1. Tomasz Kasperczyk i Damian Syty (1:03:22,9 s, Ford Fiesta R5)
  • 2. Jakub Brzeziński i Kamil Kozdroń (+0,2 s, ŠKODA Fabia R5)
  • 3. Zbigniew Gabryś i Artur Natkaniec (+1:01,1 s, Ford Fiesta R5)
  • 4. Dariusz Poloński i Łukasz Sitek (+1:21,6 s, Ford Fiesta R5)
  • 5. Łukasz Byśkiniewicz i Maciej Wisławski (+1:50,2 s, Hyundai i20 R5)
  • 6. Marcin Słobodzian i Grzegorz Dachowski (+2:52,8 s, Subaru Impreza STi)
  • 7. Jacek Jurecki i Michał Trela (+5:01,4 s, Peugeot 208 R2)
  • 8. Kacper Wróblewski i Jacek Spentany (+5:05,1 s, Peugeot 208 R2)
  • 9.Damian Łata i Michał Majewski (+5:17,1 s, Ford Fiesta Proto)
  • 10. Kamil Bolek i Marcin Gaś (+6:34,6 s, Peugeot 208 R2)

kalendarium startów 2018

Udany występ Miko Marczyka w Rajdzie Rzeszowskim

09.08-11.08

22-letni kierowca ŠKODA Polska Motorsport, Mikołaj Marczyk, zakończył 27. Rajd Rzeszowski na piątym miejscu. Pozwoliło mu to awansować do pierwszej trójki klasyfikacji generalnej RSMP!

„To był najtrudniejszy rajd, w jakim startowałem. Cieszę się, że wraz z Szymonem wystrzegaliśmy się błędów. Trudne warunki pokazały jednak, że jako kierowca mam duże deficyty. Mam nad czym pracować i wierzę, że będzie lepiej” – napisał na Facebooku Marczyk.

Owe „deficyty” nie były jednak widoczne na trasie. Młody kierowca ŠKODA Polska Motorsport debiutował na znanym z wysokiego poziomu trudności Rajdzie Rzeszowskim, a dodatkowo pierwszy raz ścigał się autem klasy R5 na mokrej nawierzchni – efekcie obfitych opadów z piątkowej nocy. Tym większe wrażenie zrobił jego tryumf na jednym z oesów oraz wysokie piąte miejsce na mecie i czwarte w klasyfikacji RSMP.

Rajd wygrał Rosjanin startujący w barwach Łotwy – Nikolay Gryazin. Jego łupem padło 8 z 11 odcinków specjalnych. Na dwóch oesach zwyciężył lider klasyfikacji generalnej, Jakub Brzeziński, który zajął w Rzeszowie trzecie miejsce i utrzymał się na prowadzeniu w RSMP. Na tym etapie mistrzostw Polski najlepszy był drugi w „generalce” Grzegorz Grzyb.

Kolejne wyzwanie czekające na Miko, Szymona Gospodarczyka i ich ŠKODĘ FABIA F5 to rozgrywany w dniach 7–8 września na Litwie Rajd Elektreny.

kalendarium startów 2018

Mikołaj Marczyk wygrał litewską rundę RSMP!

07.09-09.09

Kierowca teamu ŠKODA Polska Motorsport w czasie Rajdu Elektrenai 2018 potwierdził miano jednego z największych rajdowych talentów w kraju.

Marczyk wygrał swoją pierwszą w karierze rundę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, dokonując tego jako najmłodszy Polak w historii.

Razem z pilotem Szymonem Gospodarczykiem zaczęli z wysokiego C – tryumfując w obydwu piątkowych, trudnych technicznie odcinkach specjalnych. Sukces tym większy, że Miko nie ma dużego doświadczenia na szutrze. Ostatni dzień zawodów ekipa ŠKODA Polska Motorsport zaczęła więc w roli lidera nie tylko RSMP, ale i całego Rajdu Elektrenai.

W sobotę Marczyk i Gospodarczyk – tak jak inne ekipy – musieli uznać wyższość Nikolaja Griazina i Jarosława Fiedorowa. Team, który niedawno zdominował także Rajd Rzeszowski, wygrał wszystkie odcinki specjalne drugiego dnia rajdu. Załoga ŠKODA Polska Motorsport utrzymała pierwszą pozycję w klasyfikacji RSMP, ale w klasyfikacji generalnej spadła na miejsce czwarte – oczywiście wciąż wysokie.

Miko utrzymał się tym samym na trzecim miejscu w „generalce” RSMP i z 96 punktami zachowuje szansę na mistrzostwo. Do lidera, Jakuba Brzezińskiego, traci 50 punktów, ale w ostatniej rundzie – Rajdzie Polski w Mikołajkach – do zgarnięcia będzie ich 55. Grzegorz Grzyb zajmuje drugie miejsce ze 118 punktami i tylko ci trzej kierowcy będą się liczyć w walce o końcowy sukces.

video

ŠKODA Motorsport ODCINEK SPECJALNY 2: Marieta Marecka

Jak wygląda motorsport z perspektywy osoby, której na co dzień dreszczyku emocji dostarcza odkrywanie nowych smaków? Czy dieta kierowcy rajdowego, to duże wyzwanie dla kucharza? Zobaczcie kulinarno-rajdowy pojedynek Mariety Mareckiej i Mikołaja Marczyka!

zespół

szymon
gospodarczyk

pilot
Swoją przygodę z rajdami rozpoczął w 2005 w Rajdzie Mazowieckim, a cztery lata później zadebiutował w cyklu WRC podczas 66. Rajdu Polski z Janem Chmielewskim. W sezonie 2015 wspólnie z Radosławem Raczkowskim zdobył 3 miejsce w klasyfikacji generalnej w estońskim Rajdzie Harju. Rok później wraz z Aronem Domżałą zdobył Puchar Świata FIA w rajdach terenowych w klasie T3. Sezon 2018, w swoim debiucie w Rajdzie Dakar, stanął na trzecim stopniu podium w kategorii UTV w parze z kierowcą Claude’em Fournierem. Z Mikołajem Marczykiem stanowi załogę od 2017 roku.

więcej

W 2016 roku wraz z Aronem Domżałą zdobył Puchar Świata FIA w rajdach terenowych w klasie T3.
W 2018 roku, w swoim debiucie w Rajdzie Dakar, stanął na trzecim stopniu podium w kategorii UTV w parze z kierowcą Claude’em Fournierem.
mikołaj
marczyk

kierowca
Rozpoczął swoją karierę w rajdach samochodowych dopiero w 2016 roku, w błyskawicznym tempie stając się jedną z najlepiej rokujących nadziei polskiej sceny rajdowej. Już w swoim drugim rajdzie okręgowym w życiu wygrał klasyfikację generalną, w kolejnych miesiącach dokładając do tego czołowe miejsca w wielu topowych polskich rajdach.

więcej

W latach 2013-2015 trzykrotnie zdobył tytuł Mistrza Polski w kartingu halowym podczas „Polish Indoor Kart Championships”, a następnie awansował do zawodów typu Rallysprint, gdzie także odnosił duże sukcesy.
Ostatni sezon zakończył z tytułem Rajdowego Samochodowego Mistrza Polski w klasie Open N, jako najmłodszy zawodnik w historii.

auto

ŠKODA

fabia r5

silnik: pojemność skokowa 1,6 litra
moc: 285 km
napęd: 4x4
waga: 1230 kg

konkurs

Weź udział w naszym konkursie I WYGRAJ 9 VOUCZERÓW NA ORGANIZOWANE 6 PAŹDZIERNIKA SZKOLENIE ZE SPORTOWEJ JAZDY W AKADEMII RS I PRZEJAZD RAJDOWĄ FABIĄ R5, A TAKŻE 20 ZESTAWÓW GAZDŻETÓW RAJDOWYCH!

Odpowiedz poprawnie na pytania quizowe i zaskocz nas ciekawą odpowiedzią na pytanie otwarte.

rozpocznij Quiz

pytanie 1

W którym roku po raz pierwszy rozegrano cały cykl RSMP?

1949 rok
1955 rok
1959 rok
1961 rok

pytanie 2

Jak nazywały się zawody samochodowe rozgrywane przed II wojną światową?

Rajdowe Zawody Samochodów Sportowych
Mistrzostwa Polski w Jeździe Automobilowej
Rajdowe Zawody Motorsportowe
Automobilowe Mistrzostwa Polski

pytanie 3

Ile rajdów obejmuje tegoroczny kalendarz cyklu RSMP?

6
7
8
9

pytanie 4

Rajd Nadwiślański odbywa się na…

asfalcie
szutrze
śniegu
błocie

pytanie 5

Które miejsce podczas Kryterium Asów Rajdu Barbórki w 2017 roku zajęli Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk?

drugie
trzecie
czwarte
piąte

pytanie 6

Dlaczego uważasz, że warto brać udział w szkoleniach z doskonalenia techniki jazdy?

Uzupełnij formularz

Dziękujemy za udział w konkursie

Listę laureatów opublikujemy 01.10.2018.
Jeśli się na niej znajdziesz, czekaj na kontakt z naszej strony.

Powodzenia!